Twoja szansa na wybór!
Gdy jesteś pracownikiem lub
samozatrudnionym, znajdujesz się w spirali nakręcanej przez
podatki i zadłużenie - co w rezultacie sprowadzi Cię do
gospodarczego niewolnictwa.
Jeżeli natomiast jesteś właścicielem
biznesu lub inwestycji - może Cię to doprowadzić do niezależności
od rynku.
Jeśli chcesz przerwać więzy gospodarczego
niewolnictwa - przeczytaj biznesową książkę roku,
„Bogaty
ojciec, Biedny ojciec”.
Kontynuacją jej jest
„Kwadrant przepływu pieniędzy”, w którym Robert
Kiyosaki umieścił pracownika i samozatrudnionego po lewej stronie
Kwadrantu, zaś właściciela biznesu i inwestora po prawej. Jego
przesłanka jest bardzo prosta: „Jeśli
pragniesz zdobyć finansową wolność, musisz przemieścić się z
lewej strony Kwadrantu na prawą.
Pracownik | właściciel Biznesu
-------------------------------------
Samozatrudniony | Inwestor
Finansowa wolność
„Z finansami boryka się
tak wielu ludzi, ponieważ za każdym razem, gdy zaczynają zarabiać
więcej pieniędzy, równocześnie zwiększają się ich dwa największe
koszty:
1. Podatki.
2. Oprocentowanie od pożyczek.
Aby je jeszcze zwiększyć, państwo często
oferuje ulgi podatkowe. Czy nie budzi to Twoich podejrzeń?”
(Robert Kiyosaki, Kwadrant przepływu
pieniędzy, str. 61).
Dla ludzi, którzy utrzymują się z pensji,
praktycznie nie istnieją ulgi podatkowe. Jeżeli jesteś
pracownikiem, Twój przychód zostaje rozdzielony pomiędzy państwo
i Ciebie - państwo dostaje swoją część zanim Ty zobaczysz swoją.
Zamożni ludzie płacą bardzo niewiele
podatku od przychodu, ponieważ nie zarabiają swoich pieniędzy
jako pracownicy. Unikają podatków w legalny sposób, generując swój
zarobek z biznesu i inwestycji, gdzie istnieją ulgi podatkowe i
ochrona obfitości.
Zakumulowanie bogactwa, pozostając
zatrudnionym lub samozatrudnionym, jest niemożliwe, gdyż podatki i
oprocentowanie od zadłużenia zgarniają lwią część zarobków.
„Jeżeli ludzie
zarabiają pieniądze w kwadrancie „P”, jedyną ulgą
podatkową, jaką im się oferuje, jest kupienie większego domu i
popadnięcie w większe zadłużenie”.
(Robert Kiyosaki, Kwadrant przepływu
pieniędzy, str. 66).
W miarę, jak pracownik czy samozatrudniony
pracuje przez coraz dłuższe godziny lub otrzymuje awans albo
odnosi większe sukcesy - jego zwiększone zarobki powodują
przekroczenie wyższego pułapu podatkowego oraz wyższe zadłużenie,
co powoduje wykrwawienie się jego potencjalnego majątku. Pożyczka
hipoteczna na dom, pożyczki bankowe, karta kredytowa - wszystko to
przykuwa go łańcuchami do posiadanej pracy - podobnie jak
galernika do wiosła.
„Podatki i długi
są głównym powodem tego, że większość ludzi nigdy nie czuje
się zabezpieczona pod względem finansowym lub nie jest w stanie
osiągnąć finansowej wolności”.
(Robert Kiyosaki, Kwadrant przepływu
pieniędzy, str. 69-70)
Mój dziadek był związany z branżą
zajmującą się produkcją mydła. Był on przedstawicielem
handlowym zatrudnionym przez pana Gamble do sprzedaży jego płatków
mydlanych odbiorcom detalicznym. Pan Gamble był dobrym pracodawcą
i pozwolił memu dziadkowi przejść na godziwą emeryturę, ale
nigdy nie stał się on bogatym człowiekiem, pracując dla pana
Gamble’a. Opierając
się na pracownikach, takich jak mój dziadek, pan Gamble zbudował
swój mydlany interes, tworząc międzynarodowe imperium finansowe.
Mój dziadek generował majątek dla Proctor and Gamble, a nie dla
siebie.
Rekomendowana przez Roberta Kiyosaki droga
do bogactwa i finansowej wolności, jest taka:
1. Przemieść się z pozycji pracownika lub
samozatrudnionego na pozycję właściciela biznesu.
2. Gdy odniesiesz tu już sukces, zostań
inwestorem.
„Jeśli
najpierw rozbudujesz w sobie zmysł kierowania biznesem, możesz stać
się lepszym inwestorem. (...)
Rozwijaj umiejętności pozwalające stać
się dobrym „B”,
co zapewni Ci również niezbędny przepływ pieniężny i pomoże
nabyć wiedzę, umożliwiającą zostanie dobrym inwestorem”.
(Robert Kiyosaki, Kwadrant przepływu
pieniędzy, str. 78 i 79).
Dzisiaj, dzięki technice, jest o wiele łatwiej
odnieść sukces w biznesie niż w przeszłości. Jednak założenie
własnego biznesu nosi w sobie duże prawdopodobieństwo ponownej
utraty majątku.
* 90% biznesów nie może przetrwać
pierwszych pięciu lat
* 90% z tych które przetrwały, upada w ciągu
następnych pięciu lat.
* Ponad 10 lat jest w stanie przetrwać
tylko 1%.
Mały biznes może wpędzić właściciela w
gospodarcze niewolnictwo, gdyż często pracuje on dłużej i za
mniejsze pieniądze niż pracownik. W miarę, jak interes się
rozrasta, dostaje się w spiralę zadłużenia, gdyż na jego
rozwinięcie są pożyczane pieniądze. Gdy nastaje ciężki okres,
jak to zawsze bywa, a wielkość sprzedaży spada - przychód nie
jest już w stanie pokryć pensji pracowników, kosztów stałych i
pożyczek bankowych. Następnie biznes upada, zabierając lata pracy
i oszczędności całego życia. Wiele biznesów upada w procesie
jego rozbudowy, którą spowodował początkowy sukces. Jedynymi, którzy
odnieśli korzyści, są banki, pobierające swoje oprocentowanie i
państwo, które zagrabiło swoje podatki.
Moja żona pracowała przez wiele lat jako
lekarka. Odniosła wielki sukces jako samozatrudniony
profesjonalista, prowadząc prywatną praktykę i asystując przy
operacjach. Żyła jednak na krawędzi kredytu i jeśli przestałaby
pracować - przestałaby zarabiać. Było tak, gdyż tym co wymieniała
na pieniądze, był jej czas. Potrzebowała systemu biznesu, będącego
dźwignią finansową, aby wygenerować majątek.
Ludzie, którzy rozpoczynają działalność
w biznesie, rzadko zdają sobie sprawę z tego, że to system
biznesu, a nie biznes przerywa kajdany gospodarczego niewolnictwa i
przemieszcza właściciela biznesu w kierunku niezależności
ekonomicznej.
Istnieją trzy rodzaje biznesu, które
pozwalają wykorzystać dźwignię finansową:
* Tradycyjna spółka z o.o., w której rolę
dźwigni spełniają pracownicy, a właściciel stworzył system
biznesu.
* Franchising, w którym dźwignię stanowią
pracownicy, a właściciel zakupił system biznesu.
* Marketing sieciowy, gdzie dźwignię
stanowi sieć znajdująca się pod właścicielem biznesu, a właściciel
biznesu jest sponsorowany po symbolicznym koszcie i wcielony w
istniejący system biznesu.
Franchising zapewnia 30% szans na sukces.
Niedogodnością franchisingu są:
1. Koszt: biznes wymaga wielkiego wkładu
kapitałowego.
2. Konkurencja: odnoszące sukces
franchisingi stosunkowo łatwo skopiować i nagły wzrost
konkurencji, która działa nieopodal, może zredukować ilość
klientów i zwrot z inwestycji.
Biznes marketingu sieciowego pozwala ludziom
wejść w dobrze funkcjonujący system biznesu, przy minimalnym
koszcie jego rozpoczęcia. Dzięki technice komputerowej organizacje
takie są w pełni zautomatyzowane. Większość normalnych problemów,
ryzyka i kosztu związanego z rozpoczęciem działalności małego
biznesu jest wyeliminowana. Nowi dystrybutorzy prawie natychmiast
mogą skupić całą swoją energię na budowaniu swojego biznesu,
korzystając z doświadczenia całej organizacji skupiającej tysiące
ludzi. Dodatkową zaletą marketingu sieciowego jest fakt, iż może
być prowadzony w domu.
W Kwadrancie przepływu pieniędzy Robert
Kiyosaki zaleca:
„Po zarzuceniu
uprzedzeń zacząłem
badać marketing sieciowy i odkryłem, że istniało wielu ludzi, którzy
wytrwale i z poświęceniem budowali odnoszący sukcesy biznes
oparty na marketingu sieciowym. Gdy spotkałem tych ludzi, uświadomiłem
sobie wpływ, jaki ich biznes wywierał na życie innych ludzi oraz
na ich finansową przyszłość. Zacząłem doceniać wartość
systemu marketingu sieciowego.
... dzisiaj zalecam, aby ludzie rozważyli tę
opcję biznesu. Wiele znanych systemów franchisingu kosztuje po
milion dolarów lub nawet więcej. Przystąpienie do marketingu
sieciowego to tak, jak kupienie osobistego franchisingu za 200 dolarów”.
(Robert Kiyosaki, Kwadrant przepływu
pieniędzy, str. 88-90).
Popieram zalecenia Roberta Kiyosaki dotyczące
marketingu sieciowego. Działając tylko trzy lata, wraz moją żoną
Liesbeth, akumulujemy majątek i jesteśmy w stanie inwestować.
Gdy spotkałem moją żonę, była ona
asystentem chirurga w Queensland w Australii. Choć uwielbiała swoją
pracę, uwiązała ją ona do Brisbane. Po naszym powrocie z
Tajlandii i ślubie w Wielkiej Brytanii - jej praca skończyła się.
Powróciliśmy do Australii w październiku 1997 r. i musiała
zaczynać od nowa. Jej biznes powoli odradzał się, ale przez trzy
czy cztery miesiące nie miała żadnego dochodu. W lutym 1998 r.
rozpoczęliśmy naszą karierę w marketingu sieciowym, związując
się firmą amerykańską, która właśnie wkroczyła do Australii.
Liesbeth sprzedała swoją lodówkę i pralkę, aby zebrać kapitał
początkowy na tę działalność. W kwietniu nasze zarobki z
marketingu sieciowego przekroczyły sumę, jaką Liesbeth zarabiała
jako lekarz. Pamiętam czeki, jakie otrzymała w maju za miesięczną
pracę w sali operacyjnej. Nie równały się nawet z naszym
tygodniowym zarobkiem w naszym nowym biznesie.
Obecnie podróżujemy po świecie i bez względu
na to, czy pracujemy czy nie, pieniądze wpływają na konto. W
sierpniu 1998 r., gdy byliśmy w USA, Liesbeth złamała rękę. Spędziła
sześć tygodni w gipsie. To uniemożliwiłoby jej pracę w sali
operacyjnej, ale nie w marketingu sieciowym. Ten wypadek nawet nie
nadwerężył naszego przychodu, ponieważ ludzie będący w naszej
organizacji wciąż kupowali i sprzedawali produkty.
Zanim ja przystąpiłem do marketingu
sieciowego, byłem międzynarodowym wykładowcą i pisałem książki.
Kiedy przestałem nauczać, aby napisać książkę, moje zarobki
skończyły się. Choć moje książki odnosiły pewien sukces, opłaty
za prawa autorskie nie były w stanie pokryć mojego utrzymania.
Obecnie więcej otrzymuję w tygodniowych tantiemach z naszego
biznesu marketingu sieciowego, aniżeli zarabiałem na moich książkach
w ciągu roku. Warto dodać, że moja pierwsza książka została
sprzedana w 100.000 egzemplarzy i przełożona na kilka języków.
W naszej sieci mamy obecnie 5000 osób
rozrzuconych po całym świecie. To są nasi znajomi, którzy przyłączyli
się do nas w podróży, którą wspólnie odbywamy na drodze, której
celem jest osobisty rozwój i finansowa wolność.
Niedogodności marketingu sieciowego:
1. Piramida konsumentów. W wielu firmach
marketingu sieciowego dystrybutorzy są podstawowymi użytkownikami
końcowymi produktów, więc ludzie szukający finansowej wolności
wydają więcej pieniędzy w tej firmie, aniżeli zarabiają.
Marketing sieciowy, nie posiadający silnej bazy klientów
detalicznych, może być określony jako piramida konsumentów.
2. Konkurencja. Ponieważ pojawia się coraz
więcej firm w marketingu sieciowym, dystrybutorzy istniejących
sieci przechodzą do nowych sieci, szukając nowych okazji.
Aby się chronić przed niedogodnościami
marketingu sieciowego, należy:
1. Ustanowić lojalność związaną z
produktem. Sieci szybko rozwijają się, gdy są oparte na korzyściach
niesionych przez biznes, ale ich podbudową są korzyści niesione
przez produkt. Dystrybutorzy, którzy przystępują dla biznesu, będą
szli za najlepszą okazją w biznesie, jaką znajdą - co może
oznaczać przyłączenie się do innej firmy. Dystrybutorzy, którzy
przystąpili z powodu produktów, będą dokonywali sprzedaży
detalicznej konsumentom będącym na zewnątrz sieci i zabezpieczą
firmę przed staniem się piramidą konsumentów. Ci, których
lojalność jest związana z produktem, a nie z biznesem, wykazują
mniejszą skłonność do przechodzenia do innych sieci, oferujących
pozornie lepszą okazję.
2. Wybrać firmę posiadającą jedyne w
swoim rodzaju produkty wiodące spośród całego wachlarza produktów,
aby zrodzić lojalność wśród dystrybutorów i konsumentów, która
przetrwa lata. Produkty muszą oferować autentyczne korzyści. Ideałem
są korzyści związane ze zdrowiem.
Aby przetrwać w marketingu sieciowym:
1. Wybierz firmę, która ma więcej niż pięć
lat.
2. Wybierz firmę, która na przestrzeni lat
osiąga sukcesy.
3. Wybierz firmę, która jest w fazie
ekspansji.
4. Wybierz firmę prowadzoną przez
wizjonera, a nie krzewiciela, gdyż ludzie będą się bardziej utożsamiać
z wizją firmy aniżeli z promowaniem.
5. Wybierz firmę mającą skuteczny i dający
się powielać system marketingu. Aby przetrwać w marketingu, będziesz
potrzebował narzędzi, które powielają przesłanie na wszystkich
poziomach znajdujących się pod Tobą, więc każdy, kto się
zapisze, otrzyma ścisłą formułę, której zasady ma stosować -
co dzieje się niezależnie od Ciebie. Dystrybutorzy sieciowi - to
nie są wyszkoleni sprzedawcy, lecz zwyczajni ludzie, którzy
przekazują informację innym ludziom, dokonującą za nich sprzedaży.
I na tym właśnie polega wspaniałość marketingu sieciowego. Jeśli
posiadasz entuzjazm i potrafisz go wykorzystać, dostępne narzędzia
zrobią resztę. Zanim przystąpisz do sieci, sprawdź jej system.
„Aby biznes mógł
przetrwać i prosperować, 100 procent wszystkich mniejszych systemów
(stanowiących jeden wielki) musi funkcjonować i muszą być
niezawodne”.
(Robert Kiyosaki, Kwadrant przepływu
pieniędzy, str. 87).
Fortuny zarabiają biznesy, które pokrywają
zapotrzebowanie ludzi należących do powojennego wyżu
demograficznego. Populacja ta przemieszcza się w kierunku średniego
wieku. Co osiem sekund jakiś osobnik z tej grupy kończy 50 lat.
Osoby te mają na uwadze swoje zdrowie, swój wygląd i finansową
przyszłość. To jest powód, dla którego marketing sieciowy tak
bardzo kwitnie. To jest jedyny biznes oferujący niski koszt rozpoczęcia,
łatwy start oraz prawdziwą okazję dla szukających finansowego
wytchnienia, którzy są w średnim wieku. Jednakże produkty, których
używają i które promują w sieci powinny pokrywać ich
zapotrzebowanie związane ze zdrowiem, witalnością i atrakcyjnością
wyglądu. Aby odnieść korzyści z kontaktów z tą populacją,
przeanalizuj firmy, które oferują produkty związane ze zdrowiem,
z odchudzaniem, z pielęgnacją skóry, z dodatkami odżywczymi i z
przeciwdziałaniem starzeniu się.
Ludzie odnoszą porażkę w marketingu
sieciowym, gdyż traktują go jako sposób na szybkie wzbogacenie się,
a nie jak prawdziwy biznes wymagający pracy, zastosowania
zalecanych metod, wytrwałości i profesjonalizmu.
„Wiem, że
większość marketingów sieciowych to ciężka praca, jednakże
osiągnięcie sukcesu jest ciężką pracą w każdym kwadrancie.
... Aby odnieść sukces, musisz nauczyć się
pokonywać strach przed odmową i przestać martwić się tym, co
inni ludzie będą o Tobie mówili.
... naucz się przewodzić ludziom”.
(Robert Kiyosaki, Kwadrant przepływu
pieniędzy, str. 90-91).
Robert Kiyosaki tak podsumowuje (str. 91): „Zatem
polecam każdą
organizację marketingu sieciowego, która przede wszystkim jest
zaangażowana w rozwój Ciebie, jako istoty ludzkiej, a nie - jako
sprzedawcy. Szukałbym organizacji, które:
1. Wykazały, że posiadają widoczną listę
sukcesów oraz system dystrybucyjny i plan wynagradzania, które
sprawdzały się przez lata.
2. Oferują możliwości w biznesie, które
pozwolą Ci osiągnąć sukces, w które możesz uwierzyć i z pewnością
oferować je innym.
3. Posiadają nieustający program szkoleń,
które pozwolą Ci rozwinąć się jako istota ludzka. Pewność
siebie jest bardzo ważna po prawej stronie Kwadrantu.
4. Posiadają bardzo dobry program
mentorski. Musisz się uczyć od liderów, a nie doradców - od osób,
które są już liderami po prawej stronie Kwadrantu i pragną, abyś
odniósł sukces.
5. Zrzeszają ludzi, których szanujesz i z
którymi masz przyjemność współpracować.
Jeżeli organizacja spełnia te kryteria,
dopiero wtedy przyjrzyj się produktowi. Zbyt wielu ludzi przygląda
się produktowi, a nie systemowi biznesu i organizacji, które stoją
za tym produktem”.
David Ash
www.bogatyojciec
* W/w treści reprezentują
poglądy autora artykułu.